Stosowanie oliwy z oliwek – chluby diety śródziemnomorskiej – może leczyć infekcje wywołane przez Helicobacter pylori, a także zapobiegać im – czytamy w lutowym wydaniu pisma “Journal of Agricultural and Food Chemistry”.
Helicobacter pylori to gram-ujemna bakteria, zasiedlająca błony śluzowe żołądka i dwunastnicy, a czasami także przełyku. Jest odporna na działanie kwasu żołądkowego.
Zakażenie następuje na drodze pokarmowej, najczęściej poprzez spożywanie pokarmu brudnymi rękami. Sprzyja mu również niedożywienie i brak witamin. Infekcję leczy się antybiotykami, jednak niektóre szczepy są odporne na ich działanie.
Obecność H. pylori prowadzi do rozwoju choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Sprzyja też zachorowaniom na nowotwory żołądka.
Szacuje się, że jest to najczęstsza infekcja bakteryjna na świecie. Występuje u 2/3 światowej populacji, czyli ponad dwóch miliardów osób. W Polsce dotyczy ponad 60 proc. społeczeństwa.
Wiadomo, że niektóre produkty spożywcze hamują wzrost bakterii i zapobiegają rozwojowi infekcji. Są to m.in. zielona herbata i sok żurawinowy.
Manuel Brenes z Instituto de la Grasa w hiszpańskiej Sewilli postanowił sprawdzić, czy podobnych właściwości nie posiada oliwa z oliwek.
Swoje badania prowadził na hodowlach komórek, pobranych z ludzkiego żołądka. Wykazał, że oliwa z oliwek zawiera pewne składniki fenolowe, które są niewrażliwe na działanie kwaśnego środowiska, dzięki czemu pozostają w żołądku przez wiele godzin. Jednocześnie substancje te wykazują silne właściwości antybakteryjne i potrafią zwalczać osiem głównych szczepów H. pylori (nawet tych opornych na antybiotyki).
“Uzyskane wyniki pozwalają mieć przekonanie, że oliwa z oliwek może być skutecznym środkiem, zapobiegającym wrzodom i nowotworom żołądka – podsumowuje Brenes. – Oczywiście, aby to potwierdzić, musimy przeprowadzić badania na ludziach”.