Tłusta dieta niebezpieczna dla zażywających ecstasy

czerwiec 6, 2007

Naukowcy z USA wykazali, że dieta bogata w tłuszcze jest bardzo niebezpieczna dla tych, którzy biorą ecstasy. Może doprowadzić do bardzo dużego wzrostu temperatury ciała, a nawet śmierci - informują badacze na łamach pisma “British Journal of Pharmacology”.
Ecstasy jest narkotykiem syntetycznym, chemicznie zbliżonym do amfetaminy. Łączy w sobie właściwości amfetaminy i meskaliny, czyli jest środkiem stymulującym i halucynogennym.

Przyjmowanie narkotyku powoduje wzrost ciśnienia tętniczego krwi, przyspieszenie czynności serca i oddechu. Objawy działania pojawiają się po 30 minutach od przyjęcia narkotyku i trwają ok. 8 godzin. U osób dłużej przyjmujących ecstasy występują zaburzenia ruchów i koncentracji, co sprzyja wypadkom. Odczuwają one niepokój, lęki, bóle głowy, mają depresje i halucynacje prześladowcze.
Innymi niebezpieczeństwami zażywania ecstasy są odwodnienie organizmu, osłabienie mięśni z powodu obniżenia poziomu potasu i magnezu, wzrost temperatury ciała, omdlenia, a w skrajnych przypadkach niewydolność nerek, niedokrwienie mózgu, spadek ciśnienia krwi i zapaść.

Jon Sprague z Ohio Northern University wraz z zespołem badali szczury, którym podawano ecstasy i jednocześnie karmiono wysokotłuszczową paszą. Podanie narkotyku tak karmionym zwierzętom prowadziło do groźnych skoków temperatury ich ciała.

Autorzy pracy podejrzewają, że dieta bogata w tłuszcze podwyższa poziom krążących we krwi wolnych kwasów tłuszczowych, które są mediatorami sygnalizacji termicznej organizmu. Podniesiony poziom kwasów wiąże się ze zwiększoną aktywacją niezwiązanych białek, co także przyczynia się do wzrostu temperatury ciała.

U osób zażywających ecstasy podwyższenie temperatury bywa fatalne w skutkach, na domiar złego często towarzyszy mu odwodnienie organizmu.

Naukowcy planują przeprowadzić kolejne badania mechanizmu działania narkotyku, tak żeby opracować sposób pomocy osobom uzależnionym dotkniętym takimi objawami.

onet.pl


Wit. D i wapń a mniejsze ryzyko raka piersi

czerwiec 6, 2007

Kobiety, które spożywają dużo witaminy D oraz wapnia mogą, być mniej narażone na raka piersi przed menopauzą - wskazują najnowsze badania amerykańskie, które publikuje pismo “Archives of Internal Medicine”.

Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Harvarda w Bostonie, którzy zebrali dane w grupie niemal 10 tys. 600 kobiet przed menopauzą oraz w grupie ponad 20 tys. 900 kobiet, które przeszły menopauzę. Do ustania funkcji jajników i krwawień miesięcznych, czyli menopauzy, dochodzi przeciętnie około 50. roku życia kobiety. Wówczas ryzyko zachorowania na raka piersi zaczyna rosnąć.

Na początku uczestniczki badania wypełniały ankiety na temat stylu życia i przebytych chorób, jak również ankiety dotyczące częstości spożywania różnych pokarmów, napojów i suplementów diety w poprzednim roku. Przez kolejne 10 lat kobiety regularnie informowały o stanie swojego zdrowia, a zwłaszcza o tym, czy zdiagnozowano u nich raka piersi. Analiza ujawniła, że dieta bogata w witaminę D oraz w wapń miała związek z umiarkowanym spadkiem ryzyka zachorowania na ten nowotwór w grupie kobiet przed menopauzą, ale nie w drugiej grupie. Związek ten był najwyraźniejszy w przypadku agresywnych postaci tego nowotworu.

Autorzy pracy podejrzewają, że przeciwnowotworowe własności witaminy D oraz wapnia mogą wynikać z ich wpływu na związki pobudzające wzrost raka piersi, tj. na insulinopodobny czynnik wzrostu 1 (IGF-1) oraz białko wiążące IGF. Badania in vitro dowodzą, że jeden i drugi składnik diety hamują wzrost komórek raka piersi produkujących duże ilości IGF-1 oraz wiążącego go białka. Ten rodzaj nowotworów występuje natomiast częściej u kobiet młodszych, u których poziom IGF-1 jest wyższy.

Zdaniem autorów pracy, przyszłe badania powinny pomóc lepiej ocenić rolę, jaką witamina D i wapń mogą odegrać w prewencji raka piersi.


Węglowodany podwyższają ciśnienie krwi

czerwiec 6, 2007

Osoby, których dieta jest bogata w węglowodany, mają nieco wyższe ciśnienie krwi, niż osoby, których dieta obfituje w jednonienasycone kwasy tłuszczowe, obecne np. w oliwie z oliwek, wynika z najnowszych badań, które publikuje pismo “American Journal of Clinical Nutrition”.
- Różnice te są jednak zbyt małe, aby na ich podstawie rekomendować zmiany w diecie osób z wysokim ciśnieniem krwi - komentuje prowadząca najnowsze badania dr Meena Shah z Uniwersytetu Stanu Teksas w Dallas.

Dr Shah i jej koledzy przeanalizowali wyniki 10 badań, w których porównywano wpływ diety wysoko węglowodanowej oraz diety bogatej w jednonienasycone kwasy tłuszczowe na ciśnienie krwi. Wykorzystali do tego celu specjalny model matematyczny.

Okazało się, że osoby na diecie bogatej w węglowodany miały tendencje do znacznie wyższego ciśnienia krwi, niż osoby, które jadły dużo tłuszczów jednonienasyconych.

Różnice te utrzymały się, ale były mniej wyraźne, gdy analizę ograniczono tylko do tych doświadczeń, w których pacjenci będący na jednej diecie musieli w pewnym momencie przestawić się na drugą.

Zdaniem autorów pracy, wyższe ciśnienie krwi u miłośników diety wysoko węglowodanowej może być spowodowane wyższym poziomem insuliny, hormonu regulującego poziom glukozy. Wcześniejsze badania sugerowały, że wysokie stężenie insuliny w organizmie nasila aktywność współczulnego układu nerwowego, który odpowiada za przygotowanie organizmu do walki i wysiłku i dlatego zwiększa pracę serca oraz podnosi ciśnienie krwi.


Dieta bogata w tłuszcz podnosi ryzyko raka skóry

czerwiec 6, 2007

Dieta bogata w mięso i tłuszcz podnosi ryzyko jednego z najczęstszych rodzajów raka skóry, tzw. raka płaskonabłonkowego - wskazują najnowsze badania australijskie. Informację na ten temat zamieściło pismo “Journal of Clinical Nutrition”.

Do takich wniosków doszli australijscy naukowcy z Queensland Institute of Medical Research w Brisbane, którzy przeanalizowali nawyki żywieniowe 1 360 osób. Na podstawie spożycia 38 różnych grup produktów uczestników badania podzielono na osoby preferujące dietę bogatą w mięso i tłuszcz oraz osoby, których dieta jest bogata w warzywa i owoce.

Okazało się, że duże spożycie mięsa i tłuszczu znacznie zwiększało ryzyko płaskonabłonkowego raka skóry, w porównaniu z dietą obfitującą w warzywa (zwłaszcza o zielonych liściach) i owoce, która wręcz obniżała to ryzyko. Tłusta i mięsna dieta była niekorzystna przede wszystkim dla osób, które w przeszłości cierpiały na raka skóry.

Rodzaj spożywanych pokarmów nie miał natomiast wpływu na ryzyko innej częstej odmiany raka skóry - tzw. raka podstawnokomórkowego.

Zdaniem prowadzącego badania, dra Torukiri I. Ibiebelego, wyniki jego zespołu dowodzą, że odpowiednio skomponowana dieta może chronić przed płaskonabłonkowym rakiem skóry, podobnie jak unikanie ekspozycji na duże słońce oraz stosowanie ochronnej odzieży i preparatów z filtrami UV.

onet.pl


Dieta i ćwiczenia mogą wzmacniać pamięć

czerwiec 6, 2007

Roślinny składnik diety, obecny m.in. w jagodach, jabłkach, herbacie, winogronach i kakao, wzmacnia zdolności pamięciowe myszy - zaobserwowali naukowcy z USA. Jak wynika z artykułu na łamach pisma “Journal of Neuroscience”, ten korzystny efekt nasila się jeszcze pod wpływem regularnych ćwiczeń.

Autorzy pracy liczą, że ich odkrycie pomoże opracować strategię spowalniającą utratę sprawności umysłowej u starzejących się osób.

Naukowcy pod kierunkiem dr Henriette van Praag z Salk Institute w San Diego w Kalifornii wykazali, że dieta bogata w epikatechinę, związek należący do grupy roślinnych flawonoidów, może w połączeniu z regularnym wysiłkiem fizycznym sprzyjać takim zmianom w mózgu, które poprawiają pamięć.

Epikatechina występuje w wielu pokarmach roślinnego pochodzenia. W dotychczasowych badaniach najlepiej udokumentowano jej korzystny wpływ na układ krążenia.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na dwóch grupach myszy - jedna była na standardowej diecie, a druga na diecie wzbogaconej w epikatechinę. Połowa zwierząt z każdej grupy mogła dodatkowo biegać na kołowrotku przez dwie godziny na dzień. Po miesiącu gryzonie przeszły trening, podczas którego uczyły się jak znaleźć platformę ukrytą pod wodą.

Okazało się, że myszy, których dieta zawierała epikatechinę i które dodatkowo ćwiczyły na kołowrotku pamiętały położenie platformy przez dłuższy okres niż myszy z pozostałych grup.

Badając mózgi zwierząt naukowcy odkryli, że kombinacja epikatechiny i ćwiczeń prowadziły do strukturalnych i czynnościowych zmian w zakręcie zębatym, strukturze mózgu, która bierze udział w uczeniu się i zapamiętywaniu. W zakręcie zębatym myszy na diecie wzbogaconej w epikatechinę, którym dodatkowo pozwolono korzystać z kołowrotka, odnotowano wzmożony wzrost naczyń krwionośnych i nasilenie procesów dojrzewania neuronów, co świadczy o lepszej zdolności tych komórek do wzajemnej komunikacji. Dalsze badania wykazały też, że epikatechina i ruch zwiększały aktywność genów odgrywających ważną rolę w uczeniu się i zapamiętywaniu, a tłumiły geny biorące udział w procesach zapalnych i w degeneracji tkanki nerwowej.

Myszy o mało ruchliwym trybie życia, również odnosiły korzyści z diety bogatej w epikatechinę, ale były one mniej wyraźne niż u myszy, które dodatkowo biegały na kołowrotku, podkreślają badacze.

Zdaniem autorów pracy, badania te sugerują, że dieta bogata w epikatechinę może w połączeniu z aktywnością fizyczną korzystnie wpływać na funkcję mózgu. Ta kombinacja mogłaby zatem łagodzić problemy pamięciowe związane ze starzeniem się, a nawet przeciwdziałać niektórym przypadkom demencji w starszym wieku, spekulują.

- Dlatego kolejnym krokiem będą badania, które pozwolą ocenić wpływ epikatechiny na pamięć i ukrwienie mózgu i starych zwierząt - konkludują badacze.


Polki w ciąży jedzą niezdrowo

czerwiec 6, 2007

“Dziennik”: Ponad połowa kobiet w ciąży nie stosuje zasad zdrowego żywienia - wynika z niepublikowanego jeszcze raportu dietetyków. Uważają, że wtedy wolno im wszystko. Ciężarne Polki zjadają aż trzykrotnie więcej sodu, fosforu i witaminy A, niż powinny.
Złe nawyki żywieniowe mogą być bowiem powodem aż 80 różnych schorzeń i wad rozwojowych u dziecka - ostrzegają lekarze. Kobiety, które niedawno były w ciąży, przyznają, że łatwiej im było rozstać się z ulubionym alkoholem czy papierosami niż z przysmakami.

Tymczasem - jak oceniają naukowcy - sposób żywienia przyszłej mamy ma fundamentalne znaczenie dla przebiegu ciąży, rozwoju dziecka i stanu jego zdrowia w przyszłości. Świadomość taka towarzyszy jedynie niecałej połowie przyszłych polskich mam - wynika z najnowszego raportu dietetyków z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Lekarze z instytutu sprawdzili nawyki żywieniowe ciężarnych 20- i 30-latek z całej Polski. Sposób odżywiania w czasie ciąży zmieniło tylko 44 proc. z nich. Połowa zrezygnowała całkowicie z picia alkoholu, a co trzecia z palenia. Pomimo tych wyrzeczeń wyniki ich badań lekarskich pozostawiały wiele do życzenia. Kobietom w drugiej połowie ciąży brakowało bowiem białka, błonnika, witamin z grupy B oraz składników mineralnych: żelaza, cynku, wapnia, magnezu i potasu. Za to w ich krwi wykryto przekraczające dopuszczalne normy ilości sodu, fosforu i witaminy A.

- Zawartość sodu przekroczona była aż trzykrotnie - informuje szefowa zespołu badań z Zakładu Żywienia Instytutu Matki i Dziecka Halina Weker.

Przypuszcza, że przyczyną była zła dieta, jedzenie mocno przesolonych potraw - przeważnie białego pieczywa oraz konserwowanych wędlin. Oba produkty, mimo że nie wydają się słone, zawierają polepszacze ze sporą zawartością soli. Również spora nadwyżka fosforanów we krwi ciężarnych to dowód na to, że Polki odżywiają się byle jak. Fosforany są głównym składnikiem środków konserwujących dodawanych do fast foodów, zup w proszku, niektórych napojów - wylicza “Dziennik”

onet.pl


Skórka jabłka chroni przed rakiem

czerwiec 6, 2007

Zawarte w skórce jabłka związki zabijają komórki nowotworowe albo przynajmniej hamują ich rozwój - informuje “Journal of Agricultural and Food Chemistry”.

Naukowcy z Cornell University analizując skórkę obraną z ponad 100 kilogramów jabłek (odmiany red delicious) rozpoznali w niej 12 związków - triterpenoidów, które po dodaniu do hodowli tkankowej niszczą komórki nowotworów wątroby, jelita i piersi, lub przynajmniej hamują ich rozwój. Trzy z tych związków nie były wcześniej opisywane w fachowej literaturze.

Zdaniem prowadzącego badania prof. Rui Hai Liu, skórka może być częściowo odpowiedzialna za antynowotworowe działanie całych jabłek.

onet.pl


Ćwiczenia i dieta szkodzą młodym kobietom

czerwiec 6, 2007

Tysiące kobiet stosuje drakońską dietę i rygorystyczne ćwiczenia po to, by zachować sprawność fizyczną i kontrolować masę ciała. Tymczasem, może to powodować zaburzenia w procesach odbudowy kości, a co za tym idzie zwiększać ryzyko złamań i osteoporozy w przyszłości - o odkryciu badaczy z USA informuje serwis internetowy EurekAlert.

Autorzy pracy, której rezultaty zostały zaprezentowane na dorocznym spotkaniu Towarzystwa Endokrynologicznego w Toronto, uważają, że kobiety, które dużo ćwiczą powinny jeść więcej, by zachować zdrowie.

Jak wskazywały wcześniejsze obserwacje, nastolatki, które nie dostarczają sobie odpowiednich ilości kalorii mogą mieć zaburzenia w pracy układu rozrodczego oraz w procesie formowania kości. - Zatrzymanie miesiączki u dziewcząt stanowi więc ostrzeżenie, że może również dojść do utraty tkanki kostnej - komentuje kierująca badaniami dr Anne Loucks z Uniwersytetu Stanu Ohio.

U młodych kobiet, w wieku od 18 do 30. roku życia, które już przestały rosnąć, czynność układu rozrodczego w znacznie mniejszym stopniu zależny od dostępności energii. Najnowsza praca zespołu dr Loucks dowodzi, że mimo to, za mało kaloryczna dieta jest ciągle groźna dla ich kości.

Naukowcy doszli do takiego wniosku po wykonaniu doświadczeń w dwóch grupach młodych kobiet - tj. w wieku od 18 do 23 lat oraz od 26 do 32 lat. Wszystkie regularnie miesiączkowały i miały prawidłową ilość tkanki tłuszczowej. Przez 5 dni podawano im posiłki o zmniejszonej kaloryczności. Dodatkowo pacjentki ćwiczyły ok. 2 godzin dziennie.

U kobiet z obydwu grup wiekowych naukowcy zaobserwowali zmiany świadczące o zaburzeniach w procesie budowy kości. Oznacza to, że podobnie jak u nastolatek, niedostatek kalorii hamuje formowanie się tkanki kostnej u młodych dorosłych kobiet, uważają autorzy pracy.

Jak wyjaśniają, proces budowy kości zachodzi w naszym organizmie przez całe życie - stara tkanka kostna jest bowiem systematycznie zastępowana przez nową. Zaburzenia w formowaniu się tkanki kostnej prowadzą do spadku jej gęstości, a co za tym idzie do większego ryzyka złamań i osteoporozy.

Zdaniem dr Loucks, wyniki jej zespołu wskazują, że zarówno apetyt, jak i występowanie miesiączek nie są dobrymi wskaźnikiem zapotrzebowania organizmu młodej kobiety na kalorie. - Dlatego kobiety, które zwiększają aktywność fizyczną, powinny zacząć jeść więcej - konkludują naukowcy.

onet.pl


Pomidory pełne kwasu foliowego

marzec 16, 2007

Naukowcy tak zmienili genetycznie pomidory, że zawierają one do 25 razy więcej kwasu foliowego niż pomidory naturalne - informuje tygodnik “Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Kwas foliowy to witamina z grupy B. Jest on ważnym elementem diety, którego człowiek sam nie potrafi zsyntetyzować. Tymczasem kwas foliowy reguluje różne procesy metaboliczne w organizmie, uczestniczy w syntezie puryn, pirymidyn i niektórych aminokwasów. Z witaminą B12 współuczestniczy w regulacji tworzenia i dojrzewania czerwonych krwinek. Niedobór kwasu foliowego podczas ciąży grozi wadami płodu, np. rozszczepem kręgosłupa.

Kwas foliowy jest bardzo rozpowszechniony w przyrodzie. Występuje w tkankach wielu roślin i zwierząt. Duże jego ilości występują w szpinaku, brokułach, orzechach, słoneczniku, wątróbce, kiełkach pszenicy i owocach, na przykład w bananach czy pomarańczach, oraz w drożdżach. Mimo to łatwo o jego niedobór. Aby temu zapobiec, kwasem foliowym wzbogaca się wiele produktów zbożowych. W krajach rozwiniętych takie wzbogacanie na dużą skalę bywa jednak problematyczne. Niektórzy eksperci mają też obawy co do skuteczności sztucznego kwasu foliowego. Uważa się, że w rozwiązaniu obu tych problemów mogłoby pomóc zwiększenie stężenia naturalnego kwasu foliowego w roślinach, które trafiają na nasze stoły.

Ostatnio grupa inżynierów genetycznych z Uniwersytetu Florydy tak zmodyfikowała dwa różne szczepy pomidorów, że w każdym z nich uzyskiwano nadprodukcję jednego z dwóch prekursorów kwasu foliowego.

Później oba szczepy skrzyżowano, otrzymując roślinę o owocach zawierających 25 razy więcej kwasu foliowego niż mają go zwykłe, nawet bardzo dojrzałe pomidory.

Gdy pomidory zebrano jako zielone, a później sztucznie je dojrzewano (jak to się robi w handlu) i tak zawierały one 15 razy więcej kwasu foliowego niż normalnie.

Transgeniczne pomidory nie różniły się wyglądem od klasycznych.

Według naukowców, stężenie prekursorów kwasu foliowego ma w genetycznie zmienionych roślinach najprawdopodobniej bezpieczny poziom. Muszą to jednak potwierdzić dalsze badania.

Zabiegi wykonane na szczepach pomidorów można będzie stosować także w przypadku innych roślin - sugerują naukowcy.


Naukowcy potwierdzili skuteczność diety Atkinsa

marzec 16, 2007

Amerykańscy naukowcy potwierdzili skuteczność popularnej diety Atkinsa. Badania dowiodły, że ograniczenie spożywanych węglowodanów istotnie pozwala schudnąć.

Eksperci z Uniwersytetu Stanforda przez rok obserwowali trzysta kobiet stosujących cztery różne diety mające pomóc w odchudzaniu. Dieta Atkinsa okazała się najskuteczniejsza - te kobiety które ją stosowały, schudły średnio po pięć kilo.

Odnotowano też u nich spadek poziomu cholesterolu i obniżone ciśnienie krwi. Konkurencyjne diety, takie jak LEARN czy ZONE miały wyniki znacznie słabsze. Dieta Atkinsa, polegająca na wyeliminowaniu między innymi cukru, chleba, ziemniaków czy ryżu nadal budzi jednak wiele kontrowersji. Sceptycy mówią, że na przy dłuższym jej stosowaniu organizm jest pozbawiony niektórych minerałów czy witamin, co może być niebezpieczne dla zdrowia.

zrodlo: onet.pl